KAM-TECH Kamil Dziedziczak

Wszelkie prawa zastrzeżone © KAM-TECH Kamil Dziedziczak

Social Media

Wszelkie prawa zastrzeżone © KAM-TECH Kamil Dziedziczak

Polityka prywatności

i Pliki Cookies

Regulamin

biuro@kamtechcnc.pl - zapytania techniczne

zamowienia@kamtechcnc.pl - obsługa zamówień

 

 pracujemy od 8:00 do 16:00

pon.-pt.

Wdowin 28, 97-403 Drużbice

 

 

Informacje

Zwroty

Płatności i dostawa

Wszelkie prawa zastrzeżone © KAM-TECH Kamil Dziedziczak

Wszelkie prawa zastrzeżone © KAM-TECH Kamil Dziedziczak

Instalacja Offgrid - pierwsze zmiany

Kamil

04 sierpnia 2025

Moja Słoneczna Przygoda – Wersja 2.0: Więcej Mocy, Więcej Możliwości

 

Cześć wszystkim.

W marcu 2021 roku zacząłem rozbudowywać moją instalację, dostosowywać do rosnących potrzeb              i planować kolejne kroki. Domowy układ, który – mimo że skromny – od początku dawał mi poczucie niezależności i pełnej kontroli nad tym, co naprawdę ważne: własną energią. Poniżej wrzucam konkretne informacje o tym, jak wyglądała konfiguracja w tamtym czasie – i w jakim kierunku chciałem ją rozwijać.

 

Akumulatory: Ciężka Artyleria od SIAP

System bazował wtedy na czterech akumulatorach trakcyjnych 12V firmy SIAP, model 6PT 110 – każdy     o maksymalnej pojemności 144Ah. Połączyłem je szeregowo-równolegle, żeby uzyskać stabilne napięcie 24V, zgodne z wymaganiami przetwornicy jednofazowej. Wiedziałem, że teoretycznie mógłbym przejść na 48V, ale przy takim połączeniu groziło to nierównomiernym obciążeniem ogniw, co skracałoby ich żywotność. Wolałem więc trzymać się sprawdzonej, bezpiecznej konfiguracji.

 

Regulator Ładowania: 50A i Koniec

W tamtym okresie używałem regulatora ładowania o prądzie maksymalnym 50A. Spełniał swoje zadanie – nadzorował ładowanie, dbał o bezpieczeństwo i nie sprawiał problemów. Choć moc paneli zbliżała się do górnej granicy jego możliwości, do momentu nagrania nie zauważyłem żadnych przeciążeń czy awarii – nawet przy pracy na pełnym słońcu.

 

Panele PV: 3,6 kWp – Trochę Ponad Normę

Jesienią 2022 roku do istniejącej instalacji dołożyłem cztery panele PV o mocy 450W każdy. Łączna moc wynosiła wtedy około 3,6 kWp – czyli więcej, niż zalecał producent regulatora (dla systemu 24V: max.    2,5 kW).Zaryzykowałem, ale w praktyce wszystko działało poprawnie. Regulator odcinał ładowanie przy 50A i system zachowywał się stabilnie, nawet przy maksymalnym nasłonecznieniu.

 

Okablowanie i Monitoring: Prosto, ale Skutecznie

Panele były podłączone przez wyłączniki nadprądowe 16A, a akumulatory zabezpieczone rozłącznikami sieciowymi. Prąd z magazynu energii przechodził przez bocznik prądowy do małego panelu informacyjnego  – monitorowałem na nim napięcie, prąd i moc w czasie rzeczywistym. Bez wodotrysków, ale w zupełności wystarczało do kontroli całego układu.

 

Przetwornica i Zdalne Przełączanie

Prąd z przetwornicy trafiał do dwóch prowizorycznych gniazd, z których zasilane były bezpieczniki 10A. Te z kolei uruchamiały stycznik, który przełączał zasilanie między siecią a instalacją PV. Sterowanie było zrobione na bazie Arduino z modułem ESP – wszystko obsługiwane z poziomu aplikacji mobilnej „Virtuino”. Działało, choć stary stycznik nieco buczał i był na liście rzeczy do wymiany.